Jesteś światłem mojego istnienia.

Moja dusza

 

Ok wybaczę. Chcę się uwolnić. Chcę puścić cały żal i ból. 

Wysyłam intencję w kosmos. Medytuję. Jedno radykalne wybaczenie. Trochę lepiej. Drugie radykalne wybaczenie. Medytacja. Intencja w kosmos. Znów nieco lepiej.

Opór.

Opór.

Opór.

Skąd tyle oporu?

Ok prawda. Skrzywdził. Skrzywdziła. Skrzywdzili. Nie chcę rozumieć dlaczego. Mam to w pewnej części mojego ciała.. Głęboko i nie jest to ta głębia, o której tyle mówię..

 

A może to o mnie chodzi?

Co czujesz? "Żal, ból, rozpacz, brak nadziei i wiary, upokorzenie, porzucenie, kłamstwo, wstręt, obrzydzenie i nienawiść." Do kogo? "Do Ciebie" Yhyyy do kogo?

 

"Do Ciebie kochanie."

Tona łez...

 

fot. Mani Mes Brahimataj 

 

"To Ty mnie porzuciłaś. To Ty mnie okłamywałaś. Wiedziałam od dawna, ale mi nie wierzyłaś. Nie chciałaś uwierzyć. Wolałaś wierzyć jemu, choć kłamał non stop.. Mi nie uwierzyłaś, ani razu. Wybierałaś jego za każdym razem, zamiast mnie." 

Tona łez.

 

"Czekałam tu wciąż na Ciebie, nie na niego, ani nie na tamtego, ani nie na tamtą, czy tamto. Czekałam na Ciebie." 

Tona łez.

 

Wiesz mam takie dziwne wrażenie, że w tym całym burdelu, jaki sobie sama poniekąd stworzyłam, on prowadził mnie do Ciebie.

"Ten pierwszy raz zapytałaś, co czuję. Nie odwróciłaś głowy. Ten pierwszy raz przyszłaś do mnie."

 

Jesteś światłem mojego istnienia.

 

Powiedz mi jak mam sobie wybaczyć?

"To nie jest do opowiedzenia. To jest do poczucia. Poczuj siebie. Pozwól sobie poczuć siebie. Zobacz, co przeżyłaś. Nie z punktu widzenia Ego. Nie z pozycji "ofiary". Spójrz na swoją historię. Spójrz na swoich przodków w niej. Poczuj zasilanie. Poczuj siłę. Poczuj odwagę. Nie szukaj ich. Poczuj. To czego szukasz, szuka też Ciebie. To czego szukasz, nigdy zgubione nie było."

 

 

Chyba nawet trochę to wszystko zaczynam rozumieć. Już nawet nie czuję, aż takiej potrzeby do wybaczenia innym. Jakby ta potrzeba, to całe wybaczenie, zamieniło się w rozumienie i akceptację. Czuję nawet, że jestem wdzięczna. Jestem wdzięczna za to, co się wydarzyło. Pojednałam się z Tobą. Pojednałam się ze sobą. Czy może wydarzyć się coś piękniejszego? 

 

Ego "owszem może, kara dla kata".. Hahah Ego swoje wiadomo ;)

 

Tak to już z Ego bywa ;) Zaprzyjaźniłam się z nim i lubię łobuza ;)

 

 

Mniej więcej tak wyglądał u mnie (w uproszczeniu) proces pojednania się ze sobą.

Mniej więcej tego typu rozmowy (ubrałam je w pewnego rodzaju opowiadanie) prowadziłam z duszą i tą częścią mnie, która czuła się porzucona. Owszem przeze mnie. Uwalniałam to wszystko poprzez bycie w emocjach, które się pojawiały; poprzez medytacje; ustawienia Hellingera; radykalne wybaczenie, które robiłam tym razem już dla siebie; EFT; ho'oponopono; rozmowy z Kosmosem ;); mantrowanie; samodzielne podróże; malowanie mandali; jogę; bieganie; rower; pracę z przekonaniami; słuchanie muzyki; taniec i wiele wiele innych cudów, na które miałam ochotę. 

 

Mija dokładnie rok od momentu, w którym wszystko zaczęłam od nowa. Od momentu, gdy zmieniło się wszystko. Od momentu, gdy zakończyłam pewien długi etap mojego życia.

Pełna obaw, z namiastką odwagi niewiadomego pochodzenia zamknęłam drzwi. Nie mając praktycznie nic, prócz siebie. Teraz wiem, że tak naprawdę miałam wszystko..

Wybaczyłam, ale zapomnieć nie chcę. To jedno z najpotężniejszych moich korzeni. Śmiało idę w Świat. Śmiało idę w Życie. Śmiało witam każdy dzień. Śmiało się śmieję i wyrażam siebie. Śmiało stawiam kroki.

Choć moje Życie nadal składam z tych porozrzucanych kawałków. Choć moje Życie nadal jest "dalekie" od tego jakie sobie marzę, to jest zdecydowanie bliższe mnie, bliższe mi. I dziękuję za Ciebie S. Nie jesteś moim wrogiem i ja Twoim nigdy nie będę.

 

Dziękuję, że czytasz

Lov lov

Inu

 

fot. Archiwum własne

 

Zapraszam na mój osobisty film, w którym mówię o wybaczeniu samej sobie:

 

 

Wybaczenie sobie poluzowaniem kajdan

06 stycznia 2020

Copyright © Esencja Mnie 2019 | Polityka Prywatności

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabronione jest kopiowanie, tłumaczenie czy modyfikacja jakiejkolwiek części strony, w jakiejkolwiek formie i jakimikolwiek środkami, bez zezwolenia na piśmie autora. Udostępnianie treści możliwe tylko poprzez link, który przekieruje odbiorcę na adres strony autora.