Copyright © Esencja Mnie 2019 | Polityka Prywatności

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabronione jest kopiowanie, tłumaczenie czy modyfikacja jakiejkolwiek części strony, w jakiejkolwiek formie i jakimikolwiek środkami, bez zezwolenia na piśmie autora. Udostępnianie treści możliwe tylko poprzez link, który przekieruje odbiorcę na adres strony autora.

"Ludzie wstydzą się dziś, że ciągle jeszcze wstydzą się tego, czego wstydzili się wcześniej"

Internet

 

Wstyd zalewa mnie falą upokorzenia, bo znów się zezłościłam. Znów coś mi nie wyszło i się popłakałam. Jak mi, więc nie wstyd.

Przecież dziewczynki są grzeczne, miłe no i nie pyskują, a ja dodatkowo znów pokazałam komuś język.

"No zobacz jak wyglądasz, gdy się złościsz. Złość piękności szkodzi." No i jeszcze nie chcę trzymać tego chłopca za rękę w przedszkolu, bo nie i już. No i co. Znowu wstyd, bo jak Ci dziecko może nie być wstyd, kiedy nie dajesz się uformować i uklepać.

 

Chłopcy muszą być silni i nie mogą płakać, bo chłopcy są silni, nie płaczą i jeszcze niczego się nie boją.

Jak chłopiec się boi i płacze to tchórz i powinien się wstydzić.

 

Te dziewczynki i chłopcy wstydzą się teraz wyrażać siebie. Wstydzą się swoich emocji. Nie pokazują ich, choćby ich rozrywało od wewnątrz. 

 

 

Będę miła i grzeczna, choćby naruszali moje granice.

Ale zaraz, gdzie są moje granice? Gdzie ja się kończę?

Nie wiem, bo nie mogłam tego pokazać, aby doświadczyć. Przecież dorośli lepiej wiedzą, co czuję i co czuć powinnam.

 

Muszę być silny. Mężczyzna jest silny. Mężczyzna nie płacze. Prawdziwy mężczyzna jest silny. Prawdziwy mężczyzna nie płacze. To słabość. To dla bab. Na pewno nie dla mnie.

 

Uff. Całe szczęście ja zbuntowana byłam, i chyba nadal jestem ;) Dziękuję, więc sobie, że mogłam sprawdzać i doświadczać siebie. Ok, z wcielaniem tego w życie bywało różnie ;)

 

 

Konsekwencje wstydu mogą być ogromne.

Nie chodzi tu bowiem, tylko o wyjście do warzywniaka w dresie ;) Choć fajnym testem jest zrobienie czegoś, na przekór naszym przekonaniom. Wyjście poza strefę komfortu, mimo uczucia, że eksploduje mózg, jest niebywale uwalniające. Takie wyjście w dresie do warzywniaka, może być przełomem. Wracasz z marchewką i wiesz, że możesz dosłownie wszystko :D Oczywiście każdy ma swoje bariery. Dla mnie największymi wyzwaniami było podróżowanie samej, czy pójście samej do restauracji, ale zaczęło się właśnie od np. chodzenia w niedopasowanych do spodni skarpetkach :D

 

Każdy z nas ma coś takiego swojego. Jakieś swoje własne "dziwactwo", które dla innych wydaje się odważnym wyczynem, a dla nas jest codziennością. Spójrz, więc na siebie z dystansu i zobacz, co takiego "dziwnego" jesteś w stanie zrobić, bez większego wysiłku swojego ego. Coś, co dla innych może być niewykonalne. Masz to. Każdy z nas ma :)

 

Wstyd blokuje nie tylko nasze emocje, które niewyrażone powodują schorzenia, choroby i skumulowane mogę eksplodować niczym bomba. 

 

Wstyd blokuje naszą kreację.

Nie wierzymy w siebie. Porównujemy się do innych. Nie czujemy swojej wartości. Czujemy się niegodni, gorsi i niezasługujący. Wstydzimy się siebie i za siebie. To wszystko kłamstwa naszego umysłu. Trzęsie On swoją szarą galaretą bojąc się, że Jego ego zostanie naruszone, wyśmiane ;) Wszystko jest doświadczeniem i wiadomo, że wraz z poszerzaniem naszej wiedzy w danej dziedzinie, będziemy coraz lepsi i na pewno nie jedno zrobilibyśmy za rok lepiej, niż dziś. Ale przecież tym jest właśnie rozwój i nasza droga. Nie ma znaczenia reakcja innych w momencie, gdy Ty doświadczasz Życia.

 

 

Wstyd blokuje naszą trzecią czakrę. 

Czakrę ognia, mocy (manipura "lśniący klejnot") zlokalizowaną w  brzuchu, a konkretnie w obrębie splotu słonecznego. Odpowiedzialna jest ona właśnie za naszą emocjonalność, za siłę woli, za naszą pewność siebie. Zaakceptuj, więc i pokochaj wszystkie części siebie. Nawet, jeżeli jest coś z przeszłości, czego się wstydzisz. (Do praktykowania jogi kundalini, zachęcam jedynie z nauczycielem. Jest to najbardziej mistyczna forma jogi i zaleca się, aby to ktoś nas przez nią prowadził).

 

 

Wstyd kojarzy mi się, z opacznie pojmowaną, skromnością. "To taka dobra, skromna dziewczyna" No i we mnie fala niedowierzania..

Skromność jest czymś zupełnie innym. Jest właśnie pewnością siebie. Pewnością, że piękno czasami musi być zuchwałe. Zuchwale ujawnione i pokazane światu. Nie z wywyższaniem się, tylko z pewnością swojej siły, mocy, sprawczości i wartości. Bądźmy kreatywnie i pięknie zuchwali :D Świat potrzebuje piękna. Potrzebuje naszej kreacji. Świat potrzebuje nas. 

 

Pokaż to, co żywe w Tobie. Pokaż to, co pragnie być ujawnione. Pokaż to, co woła w Tobie, by wyjść na zewnątrz. Pokaż swoje emocje. Bądź prawdziwy. Bądź żywy.

 

Pamiętaj proszę, że wstydem jest się wstydzić. 

 

Dziękuję, że czytasz

Lov lov

Inu

 

fot. Archiwum własne

 

Zapraszam na najnowsze wideo o wstydzie :)

 



 

Wstydu konsekwencje

13 grudnia 2019