Copyright © Esencja Mnie 2019 | Polityka Prywatności

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabronione jest kopiowanie, tłumaczenie czy modyfikacja jakiejkolwiek części strony, w jakiejkolwiek formie i jakimikolwiek środkami, bez zezwolenia na piśmie autora. Udostępnianie treści możliwe tylko poprzez link, który przekieruje odbiorcę na adres strony autora.

"Samotność to taka straszna trwoga, 

Ogarnia mnie, przenika mnie.

Wiesz mamo, wyobraziłem sobie że,

Że nie ma Boga, nie ma nie! Nie ma Boga nie" 

Dżem - List do M.

 

Chyba wszyscy znamy te słowa. Piękna piosenka, aczkolwiek jak dojmująco smutnymi emocjami jest nacechowany ten tekst. Czucie samotności jest faktycznie straszną trwogą. Potrafi przenikać na wskroś, wzdłuż i wszerz. Potrafi ściągnąć nas na dno najciemniejszej doliny, przygnieść i poturbować. Wiem jak to jest, gdyż w tej dolinie trochę czasu spędziłam ;)

 

Cieszą mnie jednak użyte w tekście słowa "wyobraziłem sobie że". Otóż właśnie to wyobraźnia, umysł odpowiadają za to uczucie. Czucie, które tworzy iluzję. Wyobrażamy sobie je. Nasz umysł podpowiada nam, zupełnie nieświadomie i oczywiście niezłośliwie, że jesteśmy sami. On nie czyni tego nam. On nie czyni tego, aby nas "skopać". Nie jest przeciwko nam. Umysł jest w takich sytuacjach przerażony. Próbuje przetrwać, przeżyć, boi się. Tego został nauczony. Na ten moment nie umie inaczej ;)

 

Skoro jednak został tego nauczony to znaczy, że możemy nauczyć go myśleć inaczej :D Aho!

 

 

Czucie samotności jest drogowskazem, jak każde uczucie, które się w nas pojawia. Woła nas. Pokazuje nam, że jakaś część nas wyobraziła sobie, że jest sama. Z całym szacunkiem oczywiście, do tego uczucia. Bardzo dobrze je znam ;) Wiem jak to jest. Czując je, naprawdę czujemy się samotnie. Nie jest fikcją to, co czujesz. Fikcją jest to, że faktycznie wierzysz temu uczuciu. Wierzysz, że jesteś samotny. A to akurat kłamstwo.

 

Nigdy nie jesteś sam. Nigdy nie byłeś sam. Nigdy nie będziesz sam.

 

Zawsze jesteśmy połączeni ze Źródłem, z którego pochodzimy - z Bogiem, Wszechświatem, Życiem, Kosmosem. Jesteśmy kolektywną świadomością. Jesteśmy jednym, więc jesteśmy także połączeni ze sobą. Wiem, że może to brzmieć sekciarsko ;) Ale mam to w nosie.

Chcę, abyś sobie przypomniał(a), kim jesteś naprawdę. 

 

 

Jest z nami nasza dusza, która "przyszła" tu doświadczać życia. Ja w nią wierzę, czuję ją. Nie mogę, więc być sama. Poza tym jest nas 7 miliardów ludzi. Tyle istnień.

Zobacz sam, sama jakie to bogactwo, jaka to obfitość. 

 

Jednakże skoro już czujesz się samotny(a). To zapytaj siebie dlaczego? Uwierz mi, że odpowiedź na to pytanie przyjdzie. Może nie od razu. Może głowa będzie się mieszała i przypominała historię Twojego dzieciństwa, że rodzice, że szkoła, że rówieśnicy.. Tak wiem. Znam to. Moja historia też nie była sielanką ;) Była jaka była, z całym swoim pięknym bogactwem. Nic, tylko ukochać ją i siebie w niej. Teraz, patrząc na nią z aktualną świadomością wiem, że właśnie sielanką była, jest sielanką. Moją historią. Moją opowieścią. Moim byciem. 

 

 

"Może Twoja historia nie zaczyna się szczęśliwie, ale to dopiero początek. Najważniejsza jest ta część, którą sam piszesz. Liczy się tylko ciąg dalszy"

Stara Koza - Wróżbitka z Kung fu Panda 2

 

Bajki mają niezwykle mądre przekazy. Kung fu Panda jest pod tym względem jedną z moich ulubionych. 

Liczy się tylko ciąg dalszy. Liczy się tylko to, w jaki sposób sam(a) pokierujesz swoim życiem. Zaakceptuj swoją przeszłość, wybacz, puść i idź dalej.  To nie dzieje się z dnia na dzień. To wymaga zaangażowania, ale warto i jest to możliwe. 

 

Nie trzymaj się kurczowo swojej krzywdy. Wiem, że dzieją się nam czasami naprawdę trudne i straszne rzeczy. Nasłuchałam się takich historii zdecydowanie zbyt wiele, aby lekceważyć jakiekolwiek poczucie krzywdy.

Pamiętaj jednak, że cokolwiek Ci się przydarzyło nie jest Tobą i nie określa tego kim jesteś. 

 

Znając już odpowiedź na pytanie "dlaczego czuję się samotny(a)?". Zapytaj, co możesz z tym zrobić? Jak możesz sobie pomóc? Czasami potrzebna jest pomoc kogoś z zewnątrz, jakiegoś nauczyciela, specjalisty. To żaden wstyd iść po pomoc, bo co to za wstyd zaopiekować się sobą?

 

 

Jesteś kimś więcej, niż myślisz. Nigdy nie jesteś w rozdzieleniu. Nigdy nie jesteś sam.

Będę to powtarzała do znudzenia.

 

Dziękuję, że czytasz

Lov lov

Inu

 

 

fot. Archiwum własne

Na zdjęciu tematycznym znajduje się zabytkowy Most Ura e Mesit w Albanii. Zdjęcie wykonał mój przyjaciel Albańczyk Mani Mes Brahimataj. Thank you Mani :)

 

Zapraszam na mój kanał na YT i odsłuchanie filmiku o czuciu samotności.

Wszystko, co w nim zawarłam dotyczy sytuacji, gdy nasze podstawowe potrzeby egzystencjalne są zaspokojone;)

 


 

Samotność. Jak straszna to trwoga?

04 grudnia 2019