Copyright © Esencja Mnie 2019 | Polityka Prywatności

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabronione jest kopiowanie, tłumaczenie czy modyfikacja jakiejkolwiek części strony, w jakiejkolwiek formie i jakimikolwiek środkami, bez zezwolenia na piśmie autora. Udostępnianie treści możliwe tylko poprzez link, który przekieruje odbiorcę na adres strony autora.

"Cud przekracza wszelkie ludzkie możliwości. Ja to po prostu zrobiłam"

Freda "Opowieść podręcznej" Margaret Atwood

 

Odwaga. Gdy myślę o niej pojawia mi się wiele obrazów. Wiem, że to co dla jednych jest odważne, dla innych może być zwyczajnie "niemądre" ;). Tak różne formy może przybrać odwaga. Jedni z nas, bez chwili wahania skoczą na bungee, co dla innych może być poza zakresem ich wyobrażenia. Jednocześnie Ci drudzy wystąpią przed ogromną

publicznością i nawet nie zadrży im głos, co z kolei dla tych pierwszych byłoby totalnym wyjściem z ich strefy komfortu. Uważam więc, że każdy z nas jest odważny. To w jakim obszarze wykazujemy pewność siebie, dla innych może być nie do przekroczenia. I właśnie ten nieprzekraczalny dla nas obszar, u innych nazywamy odwagą.

 

Przestrzenie, w których sami się transformujemy i wychodzimy poza własne ramy, granice, które lata temu były jakby poza naszym zasięgiem, są naszym własnym i indywidualnym Everestem ;) Każdy z nas jest takim życiowym himalaistą. Każdego dnia zmierzamy się sami ze sobą, ze swoimi słabościami, ze swoimi ograniczeniami i przekonaniami na nasz własny temat. 

 

Czasami dokonania te dotyczą banalnych błahostek, a jednak my wciąż zwlekamy z ich realizacją. Znam to doskonale ;) Od pewnego czasu korciło mnie, aby przebiec się na boso. Uwielbiam chodzić gołymi stopami po Ziemi. Chodzę, gdy tylko mam taką możliwość (oczywiście z punktu widzenia mojego egotycznego umysłu ;)) Gdy po prostu czuję się swobodnie i nie martwię się oceną.. Bo ona czasami jeszcze mnie zatrzymuje. A to przecież, niby nic. Ot takie tam chodzenie sobie na boso, a jednak wzbudza pewnego rodzaju niewygodę w umyśle. Momentami trudniej mi zdjąć buty na mieście, niż zacząć kręcić film ;)

 

Wszechświat oczywiście zna moje marzenia i potrzeby serca, więc w końcu pobiegłam.. bo padał deszcz, a w zasadzie lał. Stojąc jeszcze bezpiecznie w tunelu, nie tyle martwiłam się, że tam na zewnątrz zmoknę, co przygniatała mnie niedająca mi spokoju myśl, że to jest właśnie ta chwila. "No dalej Izabella!" Bez ostrzeżenia nawet dla samej siebie zdjęłam buty i pobiegłam. Zdumiona byłam jak sprawnie mi poszło, jak pewnie przeskakiwałam z jednej nogi na drugą. Gdy dobiegłam do domu, oprócz tego, że byłam cała mokra, czułam się ogromnie dumna i szczęśliwa. Adrenalina sięgnęła apogeum. Czułam gołymi stopami mokrą Ziemię, biegłam po kałużach nie bacząc na nic. To nie był przymus. To było niewiarygodnie zachwycające doświadczenie. Było to bowiem, wyjście poza strefę swojego umysłu, który dopiero po kilku minutach mnie dogonił.. 

 

Odwagą jest być sobą. Dokładnie takim, jakim chce być nasze serce. Odwagą jest pozwolić sobie być takim jakim się jest naprawdę. To przyjęcie siebie i zaakceptowanie nawet, gdy się coś spiep..y Odwagą jest powiedzieć szczerze "nie wiem", "nie umiem", "nie mam zdania", "boję się", "potrzebuję pomocy", "bądź przy mnie", "zwątpiłam". Odwagą jest powiedzieć "tak, umiem to zrobić", "tak, kocham siebie", "tak, czuję się szczęśliwa", "nie potrzebuję niczego", "chcę być sama", "potrzebuję czasu".

 

Odwagą jest odejść z miejsca, które nam nie sprzyja nawet, gdy nie wiemy co dalej, gdy nie wiemy dokąd się udać. Odwagą jest uwierzyć w siebie. Odwagą jest postawić siebie na pierwszym miejscu. Odwagą jest zaufać sobie i Życiu. Odwagą jest być takim, jakim się jest dokładnie w tym momencie, w tej chwili, bez cenzury, bez ulepszania, umniejszania czy koloryzowania. 

 

Odwagą jest nadal tu być. Odwagą jest wciąż wierzyć w siebie i ludzi. Odwagą jest wierzyć w miłość, być miłością i ją emitować. Odwagą jest ufać, akceptować, rozumieć. Każdego dnia, gdy chwalę dzień, jeszcze przez zachodem słońca, gdy mówię sobie "Iza, to będzie cudowny dzień. Jak dobrze, że jesteś" podejmuję ryzyko, że w ciągu dnia zwątpię w to kilkakrotnie, ale kolejnego ranka mówię sobie to samo "Nadal tu jestem. Wow! Nadal tu jestem. Idę tam. Wychodzę. Chcę żyć. Chcę oddychać pełną piersią. Wybieram to, co najlepsze dla mnie, jak tylko najlepiej potrafię". Bo co, tak naprawdę może się stać?

 

Bądź odważna.  Bądź odważny. Tu zawsze chodzi o Ciebie. Nie ma niczego ważniejszego, niż pragnienia Twojego serca, kochany człowieku.

 

Z miłością

Inu

 

fot. Archiwum własne

 

Dziękuję, że czytasz

Dziękuję, że jesteś 

 

Film o odwadze:

 

 

Odważnie idę w świat, ale czy zawsze?

05 lipca 2020