"To czego szukasz zawsze jest odnalezione, a to, co dajesz, ulega ponownemu wypełnieniu"

Doreen Virtue

 

No więc, jak to jest z tą miłością? Chciałam ją. Marzyłam o niej. Potrzebowałam być kochana. Czułam się jednak oszukana i umysł zwątpił w istnienie tej magicznej, prawdziwej. Serce natomiast wiedziało, że to nie są głupie mrzonki. Wiedziało, że miłość jest. Tylko, czym ona jest? Czym ona jest dla mnie? Ta prawdziwa, jaka jest?

 

Wysyłanie intencji w kosmos "chcę prawdziwej miłości" bez zatrzymania się, czym jest dla mnie prawdziwa miłość nic nie zmieni. Jeżeli podświadomie nie wierzę w to, że zasługuję na coś więcej niż kłamstwo, to jak ta prawdziwa miałaby zaistnieć w mojej rzeczywistości?

 

Jeżeli czuję w sobie brak, to nie pomnożę niczego, bo nie ma co powielać. Logiczne prawda? Jeżeli uważam, że nie zasługuję, że nie jestem wystarczająco dobra, to nie pojawi się żaden czarodziej i nie zmieni mojej rzeczywistości. Zresztą nawet, jakby się jakimś cudem pojawił, to przecież nie uwierzyłabym mu ;) Nie z taką wizją siebie, jaką miałam.

 

Tą osobą, która najczęściej mnie skreślała, wątpiła we mnie, nie wierzyła mi, nie ufała mi, nie czuła się przy mnie bezpiecznie, okłamywała mnie, uciekała przede mną, była tą która powinna była być mnie najbliżej.. Tą osobą byłam ja. 

 

Ale przecież ja nie umiałam inaczej. Nie widziałam siebie głębiej. Nie czułam siebie. Do czasu, gdy "zawalił mi się" świat. Gdy runęły wszystkie fundamenty, a wraz z nimi ja. 

 

Mogłam iść dalej w życie z myślą, że znów ktoś mnie "wypełni", przytuli, da mi to, co potrzebuję.

 

Ale, co ja potrzebuję? Skąd ktokolwiek ma wiedzieć, co ja potrzebuję skoro ja sama tego nie wiem? Wybrałam więc, poznać siebie. Może na pokochanie było jeszcze za wcześnie, mimo iż pytana o tą miłość byłam pewna, że oczywiście, jak miałabym siebie nie kochać? Tylko czemu, gdy tak pewnie, o tym mówiłam wszystko we mnie płakało?

 

Stawałam przed lustrem i patrzyłam sobie w oczy. Kim jesteś? Co Ci potrzeba? Czym jest dla Ciebie ta prawdziwa miłość? 

 

Ciebie mi potrzeba. Ty jesteś dla mnie prawdziwą miłością.

 

Zaczęłam siebie bardziej rozumieć. Zaczęłam być wobec siebie bardziej wyrozumiała. Postawiłam siebie na pierwszym miejscu. Fundamenty nowego życia zaczęłam budować na zaufaniu do siebie, na wierze w siebie, na nadziei pokładanej we mnie, na bezpieczeństwie, które sobie sama dawałam, na miłości do siebie, właśnie takiej o jakiej zawsze marzyłam. 

 

Sama Izuniu dam ją Tobie. Właśnie taką o jakiej marzysz i jaką potrzebujesz.

 

 

Każdego dnia pytałam siebie, jak się czuję, co potrzebuję dziś, teraz, co chcę robić, gdzie chcę iść, a może nie chcę? Co lubię w sobie, za co się cenię, co jest we mnie takiego wyjątkowego, nietuzinkowego, unikatowego? Co jest dla mnie ważne, w co wierzę, o czym marzę? O czym marzę ja? Nie, co ode mnie oczekują. Odsunęłam wszystko, co nie moje. Niech poczeka. Teraz ja. Teraz powiem ja sobie sama, co jest moje i co ja chcę. Cała reszta przyjdzie, pojawi się, zostanie to, co jest prawdziwe w moim życiu. Kłamstwo niech odejdzie, niech odpadnie, oddaję i dziękuję.

 

I właśnie ta decyzja zmieniła wszystko. Nie musiałam ingerować w zewnętrzny świat. On się sam przetransformował i dostosował do mnie. Ja tylko pakowałam bagaże ;)

 

I tego Ci życzę kochany człowieku. Pokochaj siebie. Właśnie teraz. Właśnie takiego, bez próby zmiany i "ulepszenia". Nie ma lepszej wersji, niż ta jaką jesteś teraz. Naprawdę ;) Wybacz sobie. Wybacz innym. Poczuj lekkość w sercu. Puść opór. Puść poczucie winy. Puść poczucie krzywdy. Oddaj to wszystko. Uwolnij się. Pomyśl sobie "kurcze, przecież jestem tu. Jestem". Nie ma nic cenniejszego, niż to że jesteś.

 

Dziękuję za Ciebie

I jeżeli nikt Ci jeszcze nie powiedział dziś, to powiem ja. Kocham Cię.

Inu

 

fot. Archiwum własne

 

Zapraszam na film o miłości :)

 

 

Miłość do siebie? Ale jak?

14 lutego 2020

Copyright © Esencja Mnie 2019 | Polityka Prywatności

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabronione jest kopiowanie, tłumaczenie czy modyfikacja jakiejkolwiek części strony, w jakiejkolwiek formie i jakimikolwiek środkami, bez zezwolenia na piśmie autora. Udostępnianie treści możliwe tylko poprzez link, który przekieruje odbiorcę na adres strony autora.