"Gdybyśmy cały czas byli szczęśliwi, przestałoby nas to cieszyć"

Regina Brett "Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym"

 

Z oczu lecą łzy. Kolejna medytacja. Kolejne uwolnienie. Nie walczę z tym. Nie oceniam. Nie wartościuję. Pozwalam, przecież ja zawsze na medytacji płaczę. Nie tak łatwo mnie zatrzymać, więc gdy to robię następuje totalny reset systemu, poprzez łzy właśnie. Wejście do wewnętrznego domu i połączenie ze Źródłem rozbraja mnie kompletnie. Ten powrót jest dla mnie magicznie poruszający. Moje łzy są oznaką połączenia. Mogę łączyć się ze sobą każdego dnia, a mimo to wzruszać, gdy tylko dotknę głębi.

 

Wracam. Ląduję. Otwieram oczy. Czas pełnego wyciszenia, uziemienia i wycofania z umysłu. Kocham to. Stan zaufania i wiedzy z serca, że zawsze jest dobrze. To też minie. To chwilowe. Słońce zawsze jest. Świat zwolnił. Życie nas zatrzymało. Wszechświat daje szansę, ale to my decydujemy. Wybór należy do nas, jak wykorzystamy tą sytuację. 

 

Pierwszy raz w medytacji odczuwałam płynięcie w tył, a nie w przód. W moich medytacjach, gdy mam wizje płynę do góry lub w przód. Jak w pociągu. Siedzisz przy oknie, a zmieniający się krajobraz zostaje w tyle. Dziś było odwrotnie. Jakbym jechała tyłem. To ja się cofałam, a Świat zostawał przede mną. Nigdy wcześniej tego nie doświadczyłam i jest to bardzo symboliczne dla mnie. Czas nie tylko zatrzymania, ale wycofania. Wejścia jeszcze głębiej w siebie. Powrót do Źródła, do korzenia, do zasilenia.

 

Teraz mogę zobaczyć, co we mnie zalega. Czy żyję w zgodzie z moim sercem? Czy robię to, co kocham? Co gromadzę wokół siebie? Jakie zapasy zrobiłam? Co ma teraz największe znaczenie? Jaką wartość wybieram? Co chcę zasilać? Co chcę emitować? Czym chcę zarażać? Jakim wirusem chcę się stać? Czego chcę być nosicielem? Co chcę poszerzyć, pogłębić, rozciągnąć, rozszerzyć? Na czym chcę urosnąć? Czy chcę urosnąć? Zostaję w domu i co wybieram? Co zrobię dla siebie? Co zrobię dla najbliższych? Co zrobię dla świata? Ja, jednostka połączona z każdą żyjącą na całym globie istotą? Co mogę zrobić? 

 

Właśnie teraz. Właśnie tu. Właśnie w takim czasie, co mogę zrobić ja?

 

Zawsze mam wybór. Mimo, że się boję. Tak, boję się. Umysł chce wiedzieć. Potrzebuje obrać nową strategię, rozwiązanie, bo plan został kompletnie zmieniony. Nie ma tego, co by chciał teraz. Siedzę tu, więc z moimi lękami i piszę do Was, że nie wiem co będzie. Nie wiem, jak bardzo mnie to zmieni. Nie wiem, jak bardzo zmieni to świat. Nie wiem, jak zmieni to moich bliskich, a zmieni na pewno.  

 

Tymczasem.

 

Tymczasem serce takie spokojne. Bije równo swój naturalny rytm. W zaufaniu, że zawsze jest dobrze. Uspokojone, że ma wszystko, co potrzebne w tym momencie. Czas jest iluzją i wszystko, co chce mój umysł, moje serce już ma i zna. Prosi o odprężenie, cierpliwość i zaufanie. Pytam siebie "czego potrzebujesz teraz?" "Ciebie" słyszę w odpowiedzi. A przecież ja jestem zawsze, więc mam wszystko.

 

Jestem tu cały czas. Dla Ciebie drogi człowieku również. Chcę się z Tobą podzielić tym, co we mnie najcenniejsze i najbardziej wartościowe. Jedynym, co mam tak naprawdę. Chcę się z Tobą mną podzielić. Jeżeli potrzebujesz wsparcia i obecności to jestem. Czy pokochasz razem ze mną tą chwilę?

 

Kocham zawsze

Namaste

Inu

 

fot. Archiwum własne

 

Jestem.

15 marca 2020

Copyright © Esencja Mnie 2019 | Polityka Prywatności

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabronione jest kopiowanie, tłumaczenie czy modyfikacja jakiejkolwiek części strony, w jakiejkolwiek formie i jakimikolwiek środkami, bez zezwolenia na piśmie autora. Udostępnianie treści możliwe tylko poprzez link, który przekieruje odbiorcę na adres strony autora.