04 grudnia 2021

Jak możliwe jest niemożliwe?

"To niemożliwe. To jak pisać czarnym mazakiem po czarnym papierze."

Michael Marshall Smith, Jeden z nas

 

Niemożliwe. Odkąd pamiętam nurtowało mnie to słowo. Co to w ogóle znaczy, że coś jest niemożliwe i czy faktycznie takie może być? Kto w ogóle decyduje o istnieniu tego niemożliwego i możliwego? Jak to jest? Skąd się biorą moje przekonania na jego temat? Skąd to wzięłam? W co ja w ogóle wierzę i czy to jest moja wiara? Jakie mam przekonania na temat moich możliwości, na mój temat, mojego życia, moich zdolności lub ich braku? Co mnie ogranicza? Co wzmacniam i zasilam? Czym się karmię? Co sobie każdego dnia sama sprzedaję i co kupuję od innych? Jaki jest mój paradygmat? Jakiego rodzaju prawda o mnie samej chce wyjść z ukrycia? I czy to prawda, to kim jestem ja, co o sobie myślę czy jest prawdą? Czy przypadkiem nie jest mi za ciasno wśród moich przekonań? Czy nie ograniczam sama siebie za bardzo, bo wtedy mi wygodniej? Czy to nie jest tak, że nie wierząc w niemożliwe trochę się zwalniam z wyjścia ze strefy komfortu i spróbowania? Czy wizja istnienia możliwego mnie przeraża czy zachwyca i zachęca do eksplorowania? Co wzbudza mój entuzjazm, a co opór? Czy łączę się ze sobą w ciszy z miłości do siebie czy z poczucia powinności? 

 

Czy wierzę we wiedźmę we mnie, czy poszukuję wiedźm w innych? Czym jest dla mnie perspektywa i czego uczę się o sobie samej? Kiedy przekraczam granice, bariery? W jakich sytuacjach czuję się jak podróżniczka, czym jest dla mnie podróż przez życie? Czy to ekscytująca przygoda, czy wypatruję końca? Jakie przekonania zabieram ze sobą w tą podróż, z kim podróżuję? Czy wierzę w przychylność Wszechświata? Czy wierzę w dobrego ducha? Co mnie jeszcze blokuje? Jaki paradygmat trzyma mnie i nie pozwala wyruszyć w wyprawę mojego życia? Czy jestem otwarta na dostrzeganie prawdy o mnie? Czy widzę rzeczy takimi jakimi są, czy trzymam się jedynie mojej złudnej perspektywy? Czy jestem otwarta na perspektywę drugiego człowieka? Czym jest dla mnie inność i czy ją toleruję? 

 

Do takich wglądów woła mnie dzisiejszy nów Księżyca w Strzelcu z zaćmieniem Słońca. Jaki nowy wymiar świadomości mogę doświadczyć w wyniku tego wydarzenia? Czy otwieram się na marzenia? Na te właśnie "niemożliwe" pragnienia? Czy pamiętam, że Wszechświat zna skróty i że czasami naprawdę mogę nie wiedzieć?

 

A Ty jakich wglądów doświadczasz?

 

Otwórz się na niemożliwe. Przekraczaj granice. Poszerzaj horyzont. Poszerzaj perspektywę. Podważ wszystko, w co wierzysz. Poddaj w wątpliwość wszystkie przekonania.

 

Stary lud wierzył, że zaćmienie Słońca zabiera nasze długi karmiczne, więc oddaj to co Cię nie karmi, co ogranicza Twoją wolność. Puść. Niech się dzieje.

 

Namaste

Inu

 

Fot. Archiwum własne

 

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabronione jest kopiowanie, tłumaczenie czy modyfikacja jakiejkolwiek części strony, w jakiejkolwiek formie i jakimikolwiek środkami, bez zezwolenia na piśmie autora. Udostępnianie treści możliwe tylko poprzez link, który przekieruje odbiorcę na adres strony autora.

Copyright © Esencja Mnie 2019 - 2024 | Polityka Prywatności