"Gdybyście wiedzieli jak bardzo Was kocham, płakalibyście z radości"

Internet

 

Nosi Cię każdego dnia. Dzięki prawu grawitacji możesz dotykać jej stopami, dokądkolwiek zmierzasz. W miłości zachęca do tego, aby chodzić po niej boso. Gołymi stopami dotykać jej stabilnego podłoża. Poczuć się bezpiecznie. Trzyma Cię, gdy upadasz. To na niej lądujesz. Karmi Cię, ubiera, ogrzewa, zasila, daje energię, bije w rytm Twojego serca. Wszystko, co masz pochodzi od niej. Cokolwiek posiadasz to pierwotnie Ona wskrzesiła, to z niej powstało. Powiesz, że zrobiły to ręce człowieka? Oczywiście, ale my, jako jej dzieci, nigdy nie jesteśmy od niej oddzieleni. Jesteśmy z niej. Jesteśmy jednym Życiem.

 

 

Pełna obfitości, kolorów, smaków, zapachów, pięknych widoków. Przesycona różnorodnością, by zaspokoić odmienność każdego z nas. Obrodzona drzewami, które możesz przytulać. Czerpać z nich energię i jednoczyć się z nią. Obrodzona cudotwórczymi roślinami, których potrzebuje Twoje ciało. Wysokimi górami i głębokimi morzami, by doświadczyć jej bezkresu. 

 

 

Degradowaliśmy ją chcąc więcej i więcej. Bez zatrzymania zużywaliśmy jej zasoby. Tak, jakby cokolwiek się nam należało. Bez wdzięczności, pokory i szacunku, braliśmy jakby było tylko nasze. Tak, jakbyśmy byli tu panami, a nie mieszkańcami, dziećmi. Totalnie bez opamiętania zaśmiecaliśmy ją i marnotrawiliśmy. Nie słuchaliśmy jej wołania. Nie słuchaliśmy jej płaczu. Tępiliśmy słabszych i siebie nawzajem. Egoistycznie wpatrzeni w swój własny spichlerz i to, czego w nim jeszcze brakuje. Byle więcej. Byle taniej. Byle mieć. Tylko ja. Tylko moje. Tylko dla mnie.

 

Latami, pokoleniami oddzielaliśmy się od niej i siebie nawzajem. Zapomnieliśmy, jak to jest wczuć się w nią, wsłuchać się w nią.
A Ona? Dawała nam więcej. Rodziła dla nas więcej. Trawiła to, co wyrzucaliśmy. Odtwarzała to, co splądrowaliśmy. Płakała i czekała, aż się w końcu zreflektujemy. Jak najdroższa Matka. Czekała w miłości na swoje dzieci.

 

Już dłużej nie dała rady. Zatrzymała nas. Zmusiła do izolacji za sprawą malutkiego, maleńkiego wirusa, którego gołe oko nie ujrzy.. bo nie Ty tu rządzisz kochany człowieku. Nie my jesteśmy panami, władcami i tak naprawdę nic nam się nie należy. Wszystko jest dla nas, a nie nasze na własność.

 

Jakkolwiek by jednak nie było, wierzę w nas. Ufam dobrym ludzkim sercom. Wiem, że nie jest za późno. 

 

 

Tęsknię, by przejść się boso po mojej ukochanej Gaji. Tęsknię, by swobodnie się na niej położyć. Tęsknię, by wziąć pełen, głęboki oddech w samym sercu miasta. Tęsknię, by beztrosko pojechać rowerem, gdzie tylko dusza zapragnie. Tęsknię, by ujrzeć uśmiech na Waszych twarzach. Tęsknię, by podejść blisko, by usiąść obok Ciebie drogi człowieku. Tęsknię, by spojrzeć prosto w Słońce i kichnąć w głos, nie obawiając się rozproszenia. Tęsknię, by robiąc zakupy nie lękać się, że dla kogoś zabraknie. Tęsknię, byś nie patrzył na mnie w obawie, bo bez rękawiczki chwytam za jabłko. Tęsknię, by wyjechać z miasta, tak po prostu. Tęsknię, by zobaczyć rodzinę i całować ją po policzkach.

 

Tęsknota jest jednak słodka. Wibruje we mnie i wiem, że znów zasmakuję tej beztroski. Nie wiem tylko kiedy, ale wówczas jej smak, będzie jeszcze bardziej rozkoszny, a ja zanurzę się w tych chwilach bez reszty, bez planu i bez próby kontroli. Zanurzę się w samym ich doświadczaniu, gdyż zbyt pewna byłam, że to co mam jest oczywiste i trwałe.

 

Przepraszam Cię Gaju, moja ukochana Błękitna Planeto. Przepraszam Cię kochana Matko, za te lata nadmiernej eksploatacji. Za te lata marnotractwa i bezmyślnego zubożania Twoich cudownych zasobów. Za te tony plastikowych śmieci. Za ten brak równowagi. Za nadmierne bogactwo, przy jednoczesnej potwornej biedzie. Za wyrzucanie i marnowanie jedzenia, przy jednoczesnym śmiertelnym głodzie. Za gromadzenie. Za plądrowanie. Za zabijanie. Za niszczenie. Za palenie. Za wycinanie. Za wyganianie. Za zajmowanie coraz większych przestrzeni. 

 

Wybacz kochana i proszę zdrowiej...

 

Dziękuję, że czytasz

Lov lov

Inu

 

fot. Archiwum własne

 

Zapraszam na film o bliskości i tęsknocie:

 

 

Gaju

27 marca 2020

Copyright © Esencja Mnie 2019 | Polityka Prywatności

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabronione jest kopiowanie, tłumaczenie czy modyfikacja jakiejkolwiek części strony, w jakiejkolwiek formie i jakimikolwiek środkami, bez zezwolenia na piśmie autora. Udostępnianie treści możliwe tylko poprzez link, który przekieruje odbiorcę na adres strony autora.