Copyright © Esencja Mnie 2019 | Polityka Prywatności

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabronione jest kopiowanie, tłumaczenie czy modyfikacja jakiejkolwiek części strony, w jakiejkolwiek formie i jakimikolwiek środkami, bez zezwolenia na piśmie autora. Udostępnianie treści możliwe tylko poprzez link, który przekieruje odbiorcę na adres strony autora.

"Zapomnienie jest głębokie, ale pamięć jest jeszcze głębsza"

Ewelina Stępnicka

 

Na imię jej Mija. Przepiękna, świetlista istota. Pełna jest harmonii, spokoju, lekkości i miłości. Zawsze uśmiechnięta, roześmiana, wirująca w tańcu życia. Ona nie idzie, ale unosi się delikatnie w rytm muzyki jaką wybija jej serce, jaką tylko ona słyszy. Ulotna i zwiewna, a jednocześnie niezwykle silna. Przepełniona swoją wewnętrzną mocarnością i stabilnością jaką odnajduje w sobie samej i połączeniu ze wszystkim, co żyje. Nie można jej zranić. Nie można jej skrzywdzić. Magiczna i kolorowa. Wszystko w niej żyje, wzrusza i otwiera na świat. Kocha, widzi, czuje, słyszy, rozumie.

 

Ponad 30 lat temu postanowiła wyjechać w podróż. Miała to być wyprawa jej życia. Spełnienie największych marzeń. Żyła spokojnie w domu swojego Ojca Niebo. W miejscu o jakim śnimy, do jakiego nasze stęsknione serce nadzieją powraca. Domu miłości i harmonii, gdzie niczego nie brakuje, gdzie wszystko jest stworzone z perfekcji. Ona pragnęła jednak czegoś innego. Chciała zapomnieć. Marzyła o przeżyciu tego momentu, w którym wszystko stanie się jasne, gdy przypomni sobie skąd pochodzi i kim jest tak naprawdę. Chciała doświadczać. Chciała czuć. Pragnęła nauczyć się wybaczenia. Marzyła o tym, by wyrażać siebie, tworzyć, kreować, podróżować. 

 

Marzyła o tym, aby doznać słodkiego smaku na ustach, zapachu wilgotnego lasu, dotyku piasku pod palcami. Chciała śmiać się do utraty tchu, oddychać, tańczyć, śpiewać, bawić się, wygłupiać, czuć chłodną ziemię bosymi stopami, wzruszać do łez, czuć bijące szybko serce, wiatr we włosach pędząc na rowerze, deszcz na skórze, ciepło porannego słońca, otulenie kocem, smak czekolady, zapach cynamonu, ciepło ognia, widok księżyca w pełni, chciała mrużyć oczy do słońca, chciała zakochać się bez pamięci i z uwielbieniem dotykać ciało ukochanego, chciała nosić dzieci na rękach i całować je w policzki, chciała głaskać futerko mięciutkiego kota. Chciała pisać i opowiadać. Chciała tak po ludzku żyć. Chciała wyruszyć do Matki Ziemi.

 

Ekscytowała się wizjami życia pełnego doświadczenia, pełnego czucia i wyrażania siebie. Wiedziała, że nie jest to prosta droga. Wiedziała, że długo nie będzie pamiętała, że właśnie tak wybrała, że właśnie to było jej największym marzeniem. Wszystko, co przeżyje będzie tym właśnie, czego potrzebuje na swojej drodze. Wiedziała, że zapomni i pamiętała nie będzie. Wiedziała jednak także, że przyjdzie ten moment, w którym wszystko się odmieni. Moment przebudzenia, przypomnienia sobie, że wszystko jest świadome, że wszystko słyszy i jest ze sobą połączone. Wiedziała, że czas, gdy to nastąpi jest jednym z najpiękniejszych czasów, jakie można przeżyć w tej wielkiej podróży. Pragnęła, więc zapomnieć kim jest i skąd pochodzi, by móc sobie przypomnieć. 

 

Prosiła Ojca, aby pozwolił jej ponownie wyruszyć. Wie, że Ojciec kocha wszystkie swoje dzieci i przystanie na jej wolę. Ojciec zawsze godził się, by była dokładnie taka jaka chciała być. Sama decydowała, wymyślała i kreowała. On zawsze się do niej w miłości uśmiechał. Mówił "Cokolwiek wybierzesz będę z Tobą. Gdziekolwiek pójdziesz ja pójdę za Tobą. Nic Cię nie ogranicza i nie stoi na przeszkodzie. Jesteś doskonała taka jaka jesteś. Niczego zmieniać nigdy nie musisz, ale pamiętaj kochane dziecko wszystko zapomnisz. Nie będziesz pamiętała kim jesteś. Nie będziesz wiedziała po co wyruszyłaś, ani też, że sama o tą podróż prosiłaś. Zwątpisz nie jeden raz. Po stokroć upadniesz w bezsilności. Oskarżysz mnie i odwrócisz się ode mnie pogrążona w rozpaczy."

 

Mija pełna ekscytacji i lekkości nie zważała na przestrogi. "Ojcze ja chcę czuć. Ja chcę doświadczać życia. Chcę zapomnieć, by znów sobie przypomnieć. Wiem, że to niełatwa podróż, ale przecież wszystko jest świadome i wszystko słyszy. Wszystko jest ze sobą połączone. Odnajdę drogę."

 

"Spotkasz mnóstwo nauczycieli na trasie. Nie zawsze ich rozpoznasz. Będę Cię chronił i strzegł. W każdym momencie będziesz mogła się do mnie zwrócić o wsparcie. Nigdy nie będziesz sama, nawet jeżeli o tym zapomnisz. Dam Ci ludzi, którzy pomogą Ci sobie przypomnieć. Matka Ziemia będzie Cię karmić i chronić. Zawsze będziesz bezpieczna i zaopiekowana. Wszystko jest Twoim wyborem. Niczego brakowało Ci nie będzie, cokolwiek będziesz potrzebowała odnajdziesz to. I pamiętaj dziecino, jak tylko będziesz chciała zatańczyć usłyszysz muzykę." 

 

I tak Mija wyruszyła w podróż, po spełnienie swoich marzeń. Budzi się, gdy zamyka oczy. Śni, gdy je otwiera. Wciąż zapomina i nie pamięta wszystkiego. Czuje coraz więcej i coraz więcej dostrzega. Kocha i wybacza. Żyje i doświadcza. Kreuje i tworzy. Maluje swoje własne życie. 

 

Dziękuję, że czytasz

Lov lov

Inu

 

fot. Archiwum własne

Chciała zapomnieć

20 kwietnia 2020