Pragnę podzielić się ze Światem tym, co we mnie najpiękniejsze.

Nie chcę dłużej się chować. Nie chcę ukrywać światła, które jest we mnie. 

Czuję, że każdy z nas jest piękny. Nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim w głębi siebie. To wstyd, wstydzić się swojego piękna. To po prostu niemoralne. Naszym obowiązkiem jest pokazać swoją unikatową wyjątkowość. Wszechświat potrzebuje piękna. Tej nietuzinkowości, która kryje się w każdym człowieku.

 

Pokazanie mojego piękna Światu, zajęło mi kilka miesięcy. W zasadzie to prawie dwa lata, bo taki czas temu zorientowałam się, że moja wyobraźnia jest... bujna.

Może nawet zbyt bujna? Można by zrobić z niej większy pożytek, niż snucie wieczorami niestworzonych historii, na temat tego czemu mi kto, co uczynił?... Znacie to? Moja głowa potrafi wymyślać naprawdę niebywałe scenariusze.

 

Ale po kolei. Wróćmy do początku. No ok. Trochę dalej ;) Może być niechronologicznie, ponieważ lubię skakać z tematu na temat. Myślę, że jak poznacie mnie lepiej, to wybaczycie mi tą przypadłość ;)

 

W każdym razie, około dwóch lat temu w medytacji, doszło do mnie, że moja wyobraźnia jest nadaktywna, a to co ja lubię najbardziej to gadanie!

 

Zaczęłam, więc pisać. Co się dało i na czym się dało. Przelewałam na papier i komputer to, co się wręcz wylewało z mojej głowy. Były to krótkie opowiadania, bajki, fragmenty historii, afirmacje i różnego rodzaju przemyślenia. W skrócie – wszystko. Po jakimś czasie, wraz z coraz większymi zmianami w moim życiu osobistym, doszło nagrywanie filmików. W końcu to o przekaz chodzi ;)

 

Myśl o blogu stawała się coraz bardziej wiercąca.

Momentami w cudownej, przyjemnie niecierpliwej ekscytacji, a innym razem "przyczepiona jak rzep", szła ze mną dosłownie wszędzie.

 

Oto więc jest. Moja przestrzeń, a w niej ja i mojej prawdy esencja. Zapraszam Cię bardzo serdecznie do poznania mnie. Do poznania mojej historii, całkiem zwyczajnie niezwyczajnej. Jednej z wielu, a jednak innej, bo każdego z nas, co innego porusza i co innego popycha do rozwoju i zmian.

 

Będzie o moich osobistych eurekach, poszukiwaniach, rozpoznaniach, podróżach wewnątrz i na zewnątrz, książkach, filmach i tym, co mnie inspiruje, kosmosie, kundalini, ajurwedzie, rozwiązaniach zero waste na co dzień, medytacji, oddechu i lifestyl'owych doświadczeniach. W skrócie o mojej drodze.

 

O moim rozwoju życiowym.

 

Dlaczego, więc warto czytać ten blog?

 

Ponieważ jestem autentyczna. Ta szczerość wynika z równowagi jaką w sobie odnalazłam. Nie był to łatwy proces. To nie wydarzyło się z poniedziałku na wtorek ;) Chcę się jednak tym z Tobą podzielić. 

 

Podjęłam decyzję, aby przejść najtrudniejsze momenty mojego życia w zgodzie ze sobą, w sobie i przy sobie. Najpierw jednak potrzebowałam odkryć, kim jestem naprawdę? Co jest ze mną w rezonansie, a czego w moim życiu już nie chcę i nie wybieram? 

 

Potrzebowałam się dowiedzieć, dokąd ja w ogóle idę i po co? Jaka jest moja intencja? Czy to, co myślę o Świecie jest moje, czy "dostałam to" od kogoś? Gdzie jestem ja? Gdzie się kończę? Czego chcę od Życia? Co poszukuję i z jakim oczekiwaniem? W co wierzę i w czym pokładam nadzieje? Co czuje moje serce? Na czym buduję moje bezpieczeństwo?

 

Te pytania i wiele innych wylewały się ze mnie.. Przyszedł czas, aby na nie wszystkie znaleźć odpowiedź.. W sobie. Nie na zewnątrz..

 

Pokażę Ci, jak to zrobiłam. Powiem Ci, czego się nauczyłam. Jakie narzędzia stosowałam i nadal stosuję. Co pomaga mi się uziemić, kiedy "odpływam", a co pomaga mi się zdystansować, gdy się "spinam".

 

 

Namaste

Inu

 

fot. Wanda

 

Copyright © Esencja Mnie 2019 | Polityka Prywatności

Wszelkie prawa zastrzeżone. Zabronione jest kopiowanie, tłumaczenie czy modyfikacja jakiejkolwiek części strony, w jakiejkolwiek formie i jakimikolwiek środkami, bez zezwolenia na piśmie autora. Udostępnianie treści możliwe tylko poprzez link, który przekieruje odbiorcę na adres strony autora.